Kontakt
Address: Porzeczkowa 8, 87-148 Łysomice
Obserwuj nas

Blog

pigwowiec
Inspiracje Porady
Ręka wyciągająca chusteczkę z ozdobnego pudełka, osoba przykryta żółtym kocem na sofie w tle.

Jak nie dać się jesiennemu chorowaniu? Moja lista sprawdzonych patentów

Umówmy się: nikt nie lubi tego momentu, kiedy rano budzisz się z „kapciem” w gardle i już wiesz, że nadchodzi przeziębienie. Zamiast biec do apteki po kolorowe saszetki, które tylko maskują objawy, wolę przygotować organizm wcześniej. To nie żadna magia, tylko prosta logistyka i kilka rzeczy w kuchni, które warto mieć pod ręką, zanim wszyscy wokół zaczną kichać.

Po pierwsze: Zrób „zapasy mocy” w spiżarni

Zanim zacznie się sezon na katar, warto sprawdzić, co masz w słoikach. Dla mnie absolutną bazą jest sok z pigwowca albo rokitnika. To taka naturalna, płynna witamina C, która – w przeciwieństwie do tej w tabletkach – nie ucieka z organizmu po godzinie. Kolejna rzecz to zakwas z buraków. Może nie brzmi luksusowo, ale to najlepszy probiotyk na świecie. Skoro 70% naszej odporności siedzi w jelitach, to dbanie o nie jest najmądrzejszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swojego zdrowia. Szklanka takiego „eliksiru” rano robi większą robotę niż niejeden suplement.

Po drugie: Nie susz się od środka

Mało kto o tym myśli, ale kiedy odkręcamy kaloryfery, nasze śluzówki w nosie i gardle zaczynają przypominać pustynię. A sucha śluzówka to otwarta brama dla wirusów. Moja rada? Nawilżacz powietrza w sypialni albo chociaż mokry ręcznik na kaloryferze. No i woda – picie herbaty z pigwowcem jest super, ale zwykła woda z sokiem z pigwowca to super nawodnienie. Płukanie nosa solą fizjologiczną też brzmi mało atrakcyjnie, ale to najprostszy sposób, żeby fizycznie pozbyć się wirusów, zanim wnikną głębiej.

Po trzecie: Odpuść sobie trochę

Brzmi jak banał, ale niewyspany organizm po prostu nie ma siły walczyć. Jeśli czujesz, że zaczyna Cię „łamać”, odpuść wieczorne sprzątanie czy serial i idź spać dwie godziny wcześniej. To wtedy Twoje białe krwinki robią największą robotę. Dorzuć do tego witaminę D3 (w naszym klimacie od września to mus!) i coś z cynkiem – np. pestki dyni do sałatki. Cynk potrafi realnie zablokować wirusom drogę do namnażania się.

Po czwarte: Hartuj się, ale z głową

Nie musisz od razu wskakiwać do lodowatego jeziora. Wystarczy, że pod koniec prysznica na chwilę polejesz nogi chłodniejszą wodą. To uczy naczynia krwionośne, jak szybko reagować na zimno. Dzięki temu, kiedy wyjdziesz na wiatr, Twój organizm nie przeżyje szoku, który „wyłączy” odporność na śluzówkach.

Moja ściąga na ten sezon:

  • Sok z pigwowca – lej do każdej herbaty (ale takiej, która już trochę przestygła!).
  • Miód – ale tylko z prawdziwej pasieki.
  • Olej z czarnuszki – smakuje specyficznie, ale działa przeciwzapalnie jak mało co.
  • Dobry sen – to darmowy i najlepszy lek, o którym ciągle zapominamy.

Przygotowanie do sezonu to po prostu zadbanie o siebie, zanim organizm sam powie „dość”. Lepiej wypić teraz szklankę zakwasu, niż później tydzień leżeć z gorączką, prawda?

Chcesz być zdrowy jesienią zajrzyj do naszego sklepu po nasze produkty, zapobiegaj aby nie leczyć:
LUB